Anna Wintour – nieprzerwane przywództwo od dekad
Tak, ta Anna Wintour – redaktorka naczelna amerykańskiego Vogue’a od 1988 roku. Vogue’a w ogóle dwa lata dłużej. Do dzisiaj włącznie.
Ale nie biografią Anny Vintour chciałem się z Wami dziś podzielić. Choć byłoby o czym porozmawiać – zaczynała swoją pracę na stanowisku redaktorki naczelnej, kiedy płyty CD dopiero zaczynały być popularne, nikt nie słyszał o standardzie WWW – jeszcze nie powstał, a to co znamy dzisiaj jako Internet było albo projektem łączenia uniwersytetów, albo było zabronione, bo było standardem wojskowym.
I piastuje je nadal, kiedy o CD dawno już nikt nie pamięta a internet dostarczający AI mamy w nawet w mydelniczce. W mierze technologicznej jej panowanie można określić na kilka epok. Boleśnie tą rewolucję odczuł też rynek wydawniczy. Ale nie Vogue. Takiej historii nie buduje się przypadkiem.
Nie otaczaj się ludźmi, którzy się z Tobą zgadzają
Dla mnie jednym z dowodów na to, że „nie przypadkiem”, jest zdanie, które padło w jednym z wywiadów z nią:
„Jeśli otaczasz się ludźmi, którzy się z Tobą zgadzają, to katastrofa”
Powiedziała to osoba mająca opinię chłodnej i bezwzględnej. Powiedziała to w momencie swojej kariery, kiedy była już na topie, była numerem 1 na świecie. Nawet ona, nawet na takim etapie na jakim była, zdawała sobie sprawę z tego, że sukces nie wynika z autorytaryzmu. Sukces wynika z umiejętności poddania każdego pomysłu pozytywnej krytyce. Nawet nieprzełomowe idee, jeśli zostaną obejrzane ze wszystkich stron i dobrze przeanalizowane, mogą dać rewelacyjne efekty we wdrożeniu. Strach pomyśleć, co może się urodzić z tych dobrych.
Dlaczego trudno przyjąć krytykę?
Nie jest to łatwe. We wszystkich nas zakorzenione jest trochę okopywanie się na swojej pozycji w celu „obrony swoich racji”.
Na pewno warto o nich dyskutować, argumentować, dając się jednocześnie zainspirować krytycznym czasem spojrzeniem innych. Jeden z managerów, których poznałem posiadał wyjątkową umiejętność kwestionowania swojego własnego pomysłu w burzy mózgów, żeby go sprawdzić z każdej strony. Ta metoda przynosiła świetne efekty – otwierała na dyskusję wszystkie uczestniczące osoby. Nawet te zwykle bardziej obserwujące z “tylnego rzędu” niż uczestniczące.
Sztuka rozmowy i konstruktywnej krytyki
Na co dzień w Yes4change uczę ludzi rozmawiać, wymieniać się poglądami w taki sposób, żeby potrafili dać sobie jak najwięcej wartościowych opinii i uwag. Takich dobrych i wspierających, nawet jeśli oceniających krytycznie pomysł. I potrafić też takich wysłuchać bez uczucia urazy, ale wspólnie szukając najlepszego rozwiązania. “Tak i” zamiast “tak, ale”. Drobiazgi robiące wielką różnicę. Ludzie wchodzący na inny poziom komunikacji.
Warto spróbować 🙂